Bądź wzorem dla swojego dziecka

W świecie przepełnionym nadmiarem informacji, cele brytów, wschodzących gwiazdek i upadających gwiazd o autorytet nie trudno. Jednak nie zawsze w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Poszukiwanie najlepszych wzorców okazuje się wcale nie takie łatwe, jak mogłoby się wydawać, zwłaszcza, gdy kolejne tezy i wielkie postaci są obalane i zastępowane nowymi. W takim świecie to właśnie rodzice powinni być wzorami dla swoich dziecka i przekazywać im całą swoją wiedzę jak najlepiej tylko potrafią. Pamiętamy przy tym, że każdy wzór jest inny. Jedne opierają się na partnerstwie i wcielaniu się rodzica w rolę mentora, który wspiera swoja pociechę na każdym etapie jej rozwoju oraz zawsze służy konstruktywną radą. Poza tym w dość przemyślany sposób ukierunkowuje własne dziecko, tak, by świadomie podejmowało własne decyzje. Innym rodzajem wzorca, który obecnie został już nieco wyparty przez społeczeństwo jest autorytaryzm, który opiera się w dużej mierze na dyscyplinie i podporządkowaniu się dzicy do woli rodziców. Polega on przede wszystkim na stawianiu nieprzekraczalnych granic pomiędzy tym, co dziecko może, a czego nie. Obecnie ten system uważany jest za zbyt staroświecki i uniemożliwiający dziecku poznanie świata i własnego decydowania o swoim jestestwie. Nie pozwala ono kreować własnej świadomości, a robienie wszystkiego według listy rodziców może ubezwłasnowolnić własne myślenie.

Kiedy dziecko powinno zamieszkać w swoim pokoju

W życiu rodziców przychodzi taki moment, że potrzebują intymności. Pojawienie się na świecie dziecka niesyty nie pozwala na całkowita intymność szczególnie, gdy decydujemy się, aby nasz maluszek mieszkał przez pewien czas w naszej sypialni. Z biegiem czasu jednak, gdy dziecko dorasta i czuje się odrębnością i ma poczucie swojego indywidualizmu wtedy pojawia się idealny moment na przeprowadzkę malucha do jego własnego pokoju. Taka możliwość pojawia się w momencie, gdy dziecko kończy około dwa latka. Jednak nie warto liczyć, że przeprowadzka nastąpi z dnia na dzień. Przede wszystkim przeprowadzka powinna być dla dziecka miła i nieść ze sobą atrakcje dla dziecka. Warto na ten moment przygotować pokoik malucha tak, żeby był bezpieczny, kolorowy i przystosowany dla niego. Pojawienie się ciekawego kształtem łóżka, które zasygnalizuje, że jest ono wyłącznie przeznaczone dla twojej pociechy oraz kilku nowych maskotek może stać się wystarczającym argumentem do przeprowadzki. Pamiętajcie również, żeby przeprowadzka nie była połączona z przyjściem na świat nowego członka rodziny. Upewnijmy dziecko, że w każdej chwili będzie mogło przyjść do waszej sypialni i wtulić się w ramiona rodziców. Zapewnienie bezpieczeństwa psychicznego oraz wspieranie dziecka w nowym doświadczeniu to kolejny krok w rozwoju waszych dzieci.

Strachy na lachy

Głośny warkot silnika przejeżdżającego obok motocykla, sąsiad, który wierci wiertarką, pan, który kosi trawę, duży szczekający pies – to tylko nieliczne sytuacje i rzeczy, które mogą u twojego dziecka wywoływać lęki. Nic w tym dziwnego, w końcu niektóre z nich słyszy po raz pierwszy. W takich sytuacjach nasze dziecko nie może polegać na swoim doświadczeniu i stwierdzić, że pies poszczeka, ale zaraz przestanie. Tutaj zaczyna działać wyobraźnia, ale w tym negatywnym znaczeniu. W głowie małego dziecka tworzą się obrazy powodujące niepokój. Istotna kwestię w takich sytuacjach odgrywają rodzice, ponieważ to oni mają za zadanie oswoić dziecko z otaczającym je światem. Nie łudźmy się jednak, że lęki znikną z dnia na dzień. Oswajanie takich potworów jest długotrwałe i czasami udaje się tylko wtedy, gdy mama albo tata jest w pobliżu. Dziecko ma wtedy świadomość, że jest ktoś na tyle, blisko, że w sytuacji zagrożenia można się wdrapać na ręce i mocno przytulić. Czasami twoje dziecko może bać się rzeczy, na które nie zwrócisz uwagi lub zbagatelizujesz, np. niczego niewinny królik z kreskówki może doprowadzać twoje dziecko do ataku paniki. Jeżeli tylko zauważysz taką sytuację zwróć uwagę na daną rzecz przyjrzyj się jej i zastanów, w jaki sposób można ją razem z dzieckiem oswoić. Pamiętaj metoda małych kroczków działa zawsze najlepiej.

Dziecko w roli nudysty

Nagość jest czymś zupełnie naturalnym dla dziecka. Takie w końcu rosło w łonie matki, a po porodzie nagle wszyscy chcą go ubierać, przebierać, zakładać uniemożliwiające ruchy pieluszki. Każda mama z pewnością zauważyła, że zaraz przed lub po kąpieli jej maluszek lubi grasować z gołą pupą po łóżku, tapczanie lub biegać na golasa po domu. Wtedy, gdy dziecko jest małe i wszystko rozgrywa się w domowym zaciszu nie mamy nic przeciwko temu. Problem może się jednak nasilić, kiedy nasza pociecha podrasta, a my wchodzimy w większe grono ludzi – np. do sklepu, na wystawę, podczas spaceru. Czasami zdarza się, że maluch potrafi rozebrać się do naga niemal na ulicy. Co robić w takiej sytuacji.? Zanim stwierdzimy, że jest to poważny problem i trzeba z dzieckiem przeprowadzić konkretna rozmowę, zastanówmy się czy ubieramy malucha wygodnie, czy w ciuszkach zostały obcięte wszystkie metki, a tym samym żądne nitki i ostre wyłączenia ubranek go nie drażnią i nie denerwują. Sprawdźmy czy nasze dziecko nie ma uczulenia na proszek, w którym robimy pranie, a także pozwalajmy dziecku wybierać to, w czym chce wyjść na dwór. Jeżeli jednak to nie zadziałało w chwili, gdy maluszek się rozbierze spróbuj go zająć czymś innym, zabierz smakołyk, wyłącz bajkę, tak, aby skupiło się na czymś inny i spokojnie ubieraj, za każdym razem. W końcu dziecko zapomni o rozbieraniu się i będziesz mieć problem z głowy.

Każde dziecko jest indywidualnością

Czasami dziwimy się, dlaczego jedne pociechy grzecznie leżą w łóżeczkach, w wózkach, ładnie trzymają rodziców za rękę, w przeciwieństwie do dzieci, które ciągle płaczą, ciągle chcą na ręce, ciągle chcą być bujane, nigdy nie chcą trzymać rodzica za rękę podczas spaceru. Jeżeli nasze dziecko zachowuje się jak żywe złoto, wtedy z zazdrosnym okiem spoglądamy na rodziców, którzy mają spokój i przy malutkim dziecku mogą załatwić wiele spraw, a nawet odpocząć. Nie ma w tym naszej winy. Wszystko zależy od temperamentu dziecka, a czasami i tego, w jaki sposób żyła matka w czasie ciąży. Bardzo często zdarza się, bowiem, że matki w ciąży pracujące w nocy, rodzą dzieci, które są istnymi nocnymi markami. Pamiętajmy, że każde dziecko jest indywidualnością, a i czasami lepiej jest mieć żywe dziecko nim aż za spokojne. Wtedy przynajmniej wiemy, że dziecko posiadamy. Małe dzieci okazują swoją indywidualność nie tylko poprzez temperament, ale również poprzez wypowiadanie niektórych słów lub nieposłuszeństwo. Wielu rodziców słysząc u swojego dwulatka słowo NIE wypowiedziane z uśmiechem na twarzy. Rodzic myśli wtedy, że jest ignorowany, że dziecko z niego kpi. Jednak tak w ogóle nie jest. Dziecko w ten sposób manifestuje swoje ja. Chce pokazać, że też potrafi powiedzieć NIE. Bywa tak też, gdy dziecko nie słucha na ulicy i próbuje się wyrwać, krzyczeć. Nie miejmy dziecku tego za złe, ale starajmy się je ukształtować w taki sposób, aby było świadome swoich czynów oraz tego, co wolno, a czego nie.

Uczymy dziecko pewności siebie

Każdy z nas pamięta sytuacje, gdy na imprezach rodzinnych nasi rodzice chcąc się nami pochwalić kazali nam recytować wierszyki, śpiewać piosenki lub prezentować się w kolejnych koszmarnych kreacjach od tej nielubianej przez nas ciotki. Większość z nas protestowała, inni recytowali, bo cóż mieli począć, a jeszcze inni czerwienili się ze wstydu. Brakowało nam pewności siebie, aby prezentować swoje umiejętności przez pierwszy raz widziana na oczy rodziną. Mimo, że czasy się zmieniły, to naleciałości rodziców pozostały takie same, chcemy, żeby nasze dziecko było najlepsze, najzdolniejsze i najpiękniejsze. Jednak, aby takie właśnie mogło być musimy wspierać jego pewność siebie. Przede wszystkim musimy mówić dziecku ile jest warte i, że stać je na dużo. Musimy też nauczyć dobrych emocji, chwalić, a przede wszystkim doceniać za każde osiągnięcie. Najlepsze są do tego sytuacje przed lustrem. Oczywiście nie chcemy wychować narcyza, ale pokazać dziecku jak wygląda, kiedy zachowuje się tak, a jak kiedy zachowuje się inaczej. Najlepszym sposobem jest jednak spędzanie czasu ze swoim dzieckiem. Bawiąc się z nim przekazujesz dziecku komunikat – mam dla Ciebie czas, ponieważ jesteś dla mnie ważny i wyjątkowy. Poprzez wspólną zabawę będziesz mieć możliwość wyłapania ukrytych talentów dziecka oraz rozwijania jego pasji.

Jak rozmawiać z dziećmi o intymności

Prędzej czy później Twoje dziecko zapyta, dlaczego Zuzia w majteczkach ma coś innego niż Jacuś? Nie powinniśmy bać się odpowiadać i pozwalać dziecku, aby poznało różnice płci. Najlepiej nie dopuścić do zadania tego pytania i znacznie wcześniej uświadamiać dziecko, że tatuś siusia inaczej niż mama, ponieważ tata jest chłopcem, a mama dziewczynką. Nie dojdzie wtedy do sytuacji, jaka miała miejsce u naszych dobrych znajomych, kiedy córeczka zobaczywszy nagiego chłopca chciała go grabkami pozbawić siusiaka, zdecydowanie twierdząc, że mu się tam coś przyczepiło. Na szczęście chłopcu nic się nie stało, choć nie wiadomo czy nie poniósłby uszczerbku, gdyby sytuacji nie zauważyli rodzice. Dlatego tak ważne jest uświadamianie naszych dzieci, że, mimo, iż wszyscy jesteśmy ludźmi, to różnimy się między sobą. Podobnie sprawa się ma narodzin dzieci. Znacznie łatwiej wytłumaczyć maluchowi skąd się biorą dzieci, kiedy jest świadkiem, jak jego mama jest w ciąży z kolejnym dzieckiem i widzi jak brzuszek rośnie i rusza się. Kiedy dziecko jednak nie ma możliwości zaobserwować tego zjawiska trudno mu to w ogóle pojąć i zaakceptować. Lepiej za wczasów stopniować dziecku wiedzę na ten temat niż później z rumieńcem na twarzy tłumaczyć dziecku w kolejce sklepowej skąd się biorą dziecka, chociaż dla przysłuchujących się osób będzie to nie lada gratka.

Ucz poprzez dobry przykład

Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąca – jak mawia znane polskie przysłowie. A przecież skorupka, czyli już malutkie dziecko bardzo szybko koduje sytuacje, zwroty, zachowania. Jednocześnie w kolejnych etapach wciela je w życie. I właśnie wtedy zaczynają pojawiać się problemy, bo to, na co napatrzyła się Zosia, to samo będzie robić Zofia w przyszłości. Co więc za tym idzie, najistotniejszy dla dzieci jest wzorowy przykład, którego bardzo często rodzice swoim dzieciom nie dają. Już sam fakt, że na przykład nie ścielimy rano łóżka może w efekcie spowodować, że również nasza pociecha tego łóżka po sobie ścielić nie będzie. Dlaczego? A to, dlatego, że ani mama, ani tata takiej czynności nie robili, a wbrew temu oczekiwali, że ich dziecko będzie przykładnie tę czynność wykonywać. Obłuda. Tak być nie może. Rodzice to wzór, przykład życia, funkcjonowania w społeczeństwie. Ciężko egzekwować od dzieci czegoś, co nam nie wychodzi, albo, czego sami nie robimy. Dzieci szybko wyłapią ten dysonans płynący pomiędzy tym, co się robi, a tym, co się mówi i ramach buntu będą robić kontrę bezradnym rodzicom. Dlatego rada i przestroga dla wszystkich rodziców, którzy są na etapie wychowywania swoich dzieci. Róbcie to, co chcielibyście, żeby robiły wasze dzieci, bo przykład stanowi najlepszy rodzaj wychowania dzieci od dawien dawna.

Kolejny etap – dziecko idzie do żłobka

W życiu każdego człowieka, nawet tego najmniejszego, niezmiernie istotni są ludzie, którzy go otaczają. Nie ma to znaczenia, czy są to rodzice, pani z przedszkola czy rówieśnicy. Najważniejsze jest, aby dziecko poprawnie rozwijało się w społeczeństwie i wiedziało, że jest jego częścią. W ten sposób uczymy się współżycia międzyludzkiego oraz uczymy się wchodzenia w różne role w tymże społeczeństwie. Pierwszym etapem poznawania świata u maleńkiego dziecka są jego rodzice. Kolejnym etapem są opiekunki i inne dzieci w żłobku. Niepotrzebnie wielu rodziców boi się tego etapu. Dzieci doskonale dopasowują się do nowych okoliczności. Oczywiście im szybciej poślemy dziecko do żłobka, tym lepiej. Okazuje się, że maluszki powyżej siódmego roku życia znacznie bardziej przywiązują się do swoich rodziców, a przez to o wiele znaczniej przezywają rozłąkę, kiedy rodzic pozostawia je w żłobku. Jednak i tutaj, w zależności od dziecka, ponieważ tutaj nie istnieje żadna reguła, dziecka po okresie około miesiąca przywykają do nowego otoczenia i może zdążyć się nawet taka sytuacja, że nie chcą odsklepić się od opiekunki. Samo pójście do żłobka to okres trudny, zarówno dla dziecka jak i rodziców, dlatego warto się do tego przygotować, chociażby przez tydzień adaptacyjny, który jest proponowany przez praktycznie wszystkie żłobki.

Dobry i zły policjant

Z pewnością wiele osób skojarzy scenę filmową, kiedy podczas przesłuchania dwóch znakomitych policjantów wchodzi w odrębne role. Jeden względem osoby przesłuchiwanej kreuje się na ostry, czarny charakter, drugi natomiast w dbającego o prawa zatrzymanego zbawcę. Nie musimy daleko szukać. Takie sytuacje możemy spokojnie zauważyć na podwórku, w sklepowej kolejce lub podczas wizyty u najmowych, którzy mają dzieci. Okazuje się, że rodzice, w pełni nieświadomie, kontynuują filmowe wzorce we własnym życiu. Znacie to? Jeden rodzić ciągle karci, a drugi przytula i daje cukierki? Dla dziecka, a w efekcie i dla jego rodziców nie ma nic gorszego od takiego zachowania. Okazuje się, że najbardziej istotne jest podczas wychowywania dziecka, aby to właśnie jego rodzice mówili jednym, wspólnym głosem. Jeżeli tatuś czegoś zabrania, to mamusia nie powinna dziecku na to pozwalać, gdy tylko ono przybiegnie do niej z płaczem, bo tata jest be i niedobry. Konsekwencja to w tym przypadku najważniejsze słowo, które powinno być kultywowane w domowym ognisku. W ten sposób nie będą miały miejsca sytuacje, kiedy dziecko zapytane, kogo bardziej kocha odpowie, że mamusie, bo mamusia zawsze na wszystko pozwala. Aby jednak konsekwencja miała możliwość utrzymywania się w wychowaniu dziecka, przede wszystkim to rodzice powinni uzgodnić, czego dziecku wolno, a czego nie.