Nauka przez naśladowanie

Nic tak dobrze nie działa na skuteczne wychowanie małych dzieci, jak dobry przykład płynący ze strony rodziców. Żadne grube i drogie poradniki pedagogiczne nie pomogą, jeżeli rodzice nie są w stanie zachowywać się zgodnie z tymi normami, które chcieliby wpoić swoim pociechom. Dzieci uczą się głównie przez naśladowanie swoich opiekunów. I na pewno bardziej będą zwracać uwagę na obserwowane zachowania niż na to, co rodzic mówi, jeżeli równocześnie postępuje zupełnie inaczej. Dlatego nie powinno być sprzeczności między tym, co mama lub tata wpajają dziecku, a tym, co sami robią. Rodzicie dziwią się, że dzieci nie przestrzegają narzucanych przez nich reguł. A przecież, jeżeli ojciec powie, że nie wolno kłamać, a potem jego dziecko przyłapie go na kłamstwie, to nie ma szans, żeby w pamięci kształtowanego dopiero malucha zostały wygłoszone morały, a nie samo wydarzenie. Podobnie jest w kwestii odnoszenia się do innych ludzi. Jeśli dziecko widzi, że rodzice się ze sobą kłócą i nie wyrażają się z szacunkiem o rodzinie czy o sąsiadach, to nie będzie miało motywacji, żeby w przyszłości zachowywać standardy. Pójdzie po linii najmniejszego oporu i będzie robić po prostu to samo, co zaobserwowało u rodziców. A im dziecko jest starsze, tym trudniej zmienić w nim przyzwyczajenie wyniesione z domu.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.