Młodzież i używki

To niezwykle przykre, ale trzeba mieć bolesną świadomość, że czasem nawet najbardziej troskliwa opieka rodziców nie ochroni dziecka przez szkodliwym wpływem używek. Alkohol, papierosy, może też narkotyki niewątpliwe zostaną wcześniej czy później zaproponowane nastolatkowi przez jego rówieśników i istnieje obawa, że młody człowiek ulegnie, choćby nie wiadomo jak często słyszał od rodziców o szkodliwych skutkach używek. Warto, więc nie tylko serwować pociechom wykłady o tym, że palenie zabija, a alkohol niszczy szare komórki, ale uzupełnić tę wiedzę wzmacnianiem w dziecku poczucia własnej wartości. Trzeba pokazać swojemu dziecku, że nie można bezmyślnie ulegać presji rówieśników tylko po to, żeby być bardziej lubianym. Odporność na społeczne naciski może stanowić najlepszą ochronę przed używkami. Jednak wpojenie dziecku, że nie musi się dostosowywać do kolegów i koleżanek, wymaga dużego wychowawczego wysiłku, nie wystarczy parę razy to powiedzieć, lecz trzeba też swoim zachowaniem udowadniać dziecku, że tak właśnie jest. Niełatwo wychować człowieka na nonkonformistę, skoro bardzo wiele sygnałów, które do niego docierają, mówi, że lepiej być uległym i nie narażać się innym ludziom. Warto jednak spróbować, dla dobra przyszłości dziecka, ocalić je przed zgubnym wpływem grupy rówieśniczej.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.