Kary i nagrody

Rodzice bardzo często zastanawiają się, czy aby na pewno stosowanie systemu kar i nagród to dobra i skuteczna metoda wychowawcza. Uważają, że dziecka nie można tresować, a mniej więcej do tego sprowadza się stosowanie pozytywnych i negatywnych wzmocnień, niczym w behawioralnym modelu Pawłowa. Z drugiej strony nie wymyślono jeszcze lepszego sposobu wywierania wpływu na dziecko. Jak niby przekonać je, że powinno posprzątać swój pokój, jeśli za niewykonanie polecenia nie grożą żadne konsekwencje, a za piękne wywiązanie się z zadania nie ma żadnej nagrody? Może wcale nie trzeba do końca rezygnować z tego systemu. Wystarczy, żeby był to system przemyślany. Kary nie mogą być drastyczne i nie powinny ośmieszać dziecka lub zostawiać go z długotrwałą traumą. Nie można też w żadnym wypadku uciekać się do przemocy. Z kolei w wypadku nagród trzeba pamiętać, że nie chodzi tu o przekupienie dziecka jakimiś zabawkami czy pieniędzmi. Nagrodą za grzeczność może być uśmiech i miłe słowo. Dziecko musi po prostu wiedzieć, kiedy robi dobrze, a kiedy postępuje niewłaściwie. Ustalenie jasnych zasad nie jest równoznaczne z terrorem i dyktaturą. Po latach dziecko doceni konsekwencję rodziców, o ile będzie to konsekwencja mająca logiczne podstawy, a nie próba pokazania, kto jest najważniejszy w tej relacji.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.